Czasami życie daje nam "ostro popalić". Nic nie chce się pozytywnie układać. Sami czujemy się nieswojo. Ponury nastrój i przygnębienie. Ciało również niedomaga... Pojawiają się bóle czy ściski, przygniecenie. Próbujemy się z tym uporać...
Kiedy czujemy przygniecenie, nasz instynkt podpowiada: „muszę coś zrobić, muszę to naprawić”. Sięgamy po spacery, suplementy czy techniki oddechowe, ale traktujemy je jak narzędzia w walce. To właśnie tutaj tkwi pułapka. Każde działanie podjęte z poziomu lęku i przymusu tworzy tzw. nadmierny potencjał. Im mocniej naciskasz na „wyzdrowienie” czy „poprawę nastroju”, tym większy opór stawia rzeczywistość.
Robienie na siłę to "walka" z tym, co jest. Chęć pozbycia się danego stanu na siłę to opór i walka. A to generuje jeszcze więcej oporu i "walki"
Blokada energetyczna to nie tylko brak nastroju. To moment, w którym Twoja Uwaga została całkowicie uwięziona przez zewnętrzny scenariusz lub stare programy ego.
Ciało jako kompas: Bóle i ściski, to krzyk organizmu, że płyniesz pod prąd własnej Prawdy.
Błąd w uwalnianiu: Często próbujemy „uwalniać” emocje, ale robimy to z intencją ich wyrzucenia, bo ich nienawidzimy. To nie zadziała. Uwalnianie bez zrozumienia przyczyny to jak malowanie pękniętej ściany – problem zostaje pod spodem.
Prawdziwy przełom następuje wtedy, gdy przestajesz „chcieć się przebudzić na siłę”. Jak to zrozumieć?
Zostań Obserwatorem: Zamiast walczyć z bólem, zadaj sobie pytanie: „Jakie to uczucie?”. To proste pytanie odciąga Twoją Uwagę od walki i kieruje ją do Punktu Dostępu.
Uznaj rolę trudności: Każda osoba i sytuacja, która Cię teraz „przygniata”, spełnia swoją rolę w Twoim procesie formowania mocy. Gdy to zrozumiesz, blokada zaczyna pękać, bo nie jest już potrzebna jako lekcja.
Materializacja Ducha: Zamiast „naprawiać” ciało, pozwól swojemu odwiecznemu „Ja” po prostu w nim być. To zanurzenie w odczuciu spokoju, jest najskuteczniejszym lekarstwem na energetyczne zatory.
Email: kontakt@renataczajecka.pl